Znajdziemy się w damsko męskim świecie...

Przeczytasz trochę o kobietach, trochę o mężczyznach, o tym co nas łączy i dzieli! Mój punkt widzenia!

Jeżeli coś mnie w ciągu dnia zaciekawi - opiszę to!

Będę opisywać codzienne sytuacje, zwykłe rzeczy, ale z mojego punktu widzenia.

Tematy mody i urody nie będą Ci obce...

Pokażę Ci najnowsze trendy. Dowiesz się co jest modne i na topie w tym sezonie. Zadbam razem z Tobą o naszą urodę, pokażę co możesz robić, by czuć się wspaniale we własnym ciele.

Miej otwarty umysł..

Będę motywować, inspirować i pozytywnie Cię nakręcać każdego dnia. Taki mam plan!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Health/Beauty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Health/Beauty. Pokaż wszystkie posty

czwartek, września 12, 2013

Pielęgnacja. Cera naczynkowa

Najlepsze dni, to te wolne od pracy. Dziś był właśnie jeden z tych nielicznych wolnych i cudownych dni. W związku z tym, że musiałam odrobine zadbać o swoją niedawno kontuzjowaną nogę, postanowiłam zadbać również o swoją cerę.

Jeżeli nie masz cery wrażliwej i naczynkowej to możesz nie czytać dalej. Ja taką mam i skupię się dziś tylko i wyłącznie na pielęgnacji tego typu skóry.

Cera naczynkowa charakteryzuje się tym, że wystarczy zmiana temperatury, odrobina alkoholu lub ostra potrawa na obiad, a od razu na moich policzkach pojawia się zaczerwienienie. Wystarczy, że się zdenerwuję, lub coś mnie zawstydzi i rumieniec gotowy.

Tego typu cera wymaga szczególnej pielęgnacji i troski. Jest kilka żelaznych zasad, których powinno się przestrzegać:

1. do kosza powinny trafić wszystkie kosmetyki, które w swoim składzie zawierają alkohol. Ponadto nie jest on również wskazany jako używka, ale ciężko, by wymagać od siebie dożywotniej abstynencji.
2. nasza cera nie znosi mrozu, nadmiernego słońca, wiatru, klimatyzacji. Inwestycja w dobry krem chroniący przed czynnikami zewnetrznymi to podstawa.
3. to co jemy ma niewątpliwy wpływ na naszą skórę. Gorace i ostre potrawy wywołują zaczerwienienia. Ponadto powinnyśmy spożywać produkty bogate w witaminy C i K, które w naturalny sposób pomogą uszczelnić wrażliwe naczynka.
4. podczas oczyszczania twarzy powinnyśmy zrezygnować z mydła oraz żeli z drobinkami ścierającymi. Ja stosuję płyn micelarny i łagodny żel myjący przeznaczony specjalnie do cery naczynkowej. 
5. nie powinnaś nigdy korzystać z sauny ani solarium - to wielcy wrogowie cery naczynkowej!
6. jeżeli nie masz problemów z systematycznością, łykaj codziennie Rutinoscorbin, który wzmacnia naczynia krwionośne
7. unikaj gorących kąpieli. Nigdy nie myj twarzy gorącą wodą.

Poza codzienną pielęgnacją skóry naczynkowej, warto raz w miesiącu wybrać się na zabieg pielęgnacyjny do profesjonalnej kosmetyczki. Ważne, by trafić w odpowiednie ręce i nie wyrządzić sobie krzywdy źle dobraną kuracją.

Oczyszczanie skóry płytko unaczynionej nie może być mechaniczne. Zbyt agresywne zabiegi tylko podrażnią naszą skórę. 

Z jakich zabiegów korzystam?
1. peeling kawitacyjny - oczyszczanie skóry za pomocą wibracji dźwiekowej z mikromasażem. Dokładnie usuwa zanieczyszczenia, nadmiar sebum, bakterie. Rozświetla i wygładza, głęboko nawilża oraz regeneruje skórę. Dobrodziejstwo! Po tak przygotowanej i pobudzonej skórze wykonuję zabieg mezoterapii bezigłowej.
2. mezoterapia bezigłowa- wykorzystuje fale elektromagnetyczne w postaci impulsów, by dotrzeć do głębokich warstw skóry. Zabieg m.in poprawia napięcie skóry i pomaga zniwelować zmarszczki. Odżywia i pobudza mikrokrążenie skóry dostarczając wszelkich substancji aktywnych, niezbędnych do jej pielegnacji.
3. maska z alg - koi, lagodzi, nawilża.

A oto moja dzisiejsza droga do piękna. Generalnie pełen relaks!
Jakich kosmetyków używam?
Dość długo szukalam kosmetków do codziennej pielęgnacji, ktore spełnią moje oczekiwania. Ostatnio już nie szukam - znalazłam. Podstawowe produkty, które zawsze muszą być w pobliżu to:

1. Krem na dzień Eucerin nautralizujący zaczerwienienia skóry SPF 15



2. Łagodny płyn micelarny do mycia twarzy i oczu (bez problemu radzi sobie z makijażem)
 3. Żel micelarny do mycia twarzy i oczu
Cała seria produktów Tołpa dermo face rosacal przeznaczona jest do pielegnacji cery bardzo wrażliwej i skłonnej do zaczerwień. 
Na chwilę obecną są to kosmetyki, które spełniają moje oczekiwania pod każdym względem.

Zadbaj o swoja skórę już dziś. Im wczesniej tym lepiej. Zapobiegaj, by nie musieć leczyć i stosować bardziej drastycznych metod.
Zainwestuj w swój wygląd i dobre samopoczucie. Warto!

środa, czerwca 05, 2013

Słodka pielęgnacja ciała... body scrub!

To moje pielęgnacyjne uzależnienie. 
W 100% naturalna mikstura, która nie tylko pozwala pozbyć się zbędnego naskórka, ale odpręża, wygładza, natłuszcza i oczyszcza skórę. Peeling działa jak masaż dla naszego ciała, pobudza krążenie i poprawia koloryt skóry. Jest idealną metodą zapobiegawczą dla wrastających włosków po depilacji. Po takiej kuracji nasza skóra chętniej, szybciej i skuteczniej chłonie wszystkie kremy, balsamy i inne kosmetyki pielęgnacyjne. Same zalety! Przy okazji działa na zmysły, bo paleta zapachów jest ogromna. Niektóre, aż chciałoby się jeść!

Peeling zawsze przygotowuję sama w domu. Nie ma potrzeby wydawania dużych sum pieniędzy na drogie kosmetyki, które niskim nakładem finansowym możemy zrobić według naszych preferencji, a działanie jest identyczne. Zmieszanie składników to dosłownie minuta naszej pracy, a za każdym razem kosmetyk może być inny w zależności jakich składników do jego przygotowania użyjemy.

Najczęściej wykonuję peeling cukrowy. Najprostszą wersją jest zmieszanie cukru z żelem pod prysznic, którego używamy podczas codziennej pielęgnacji. Szybko i skutecznie.
Jednak przychodzą takie dni kiedy funduję sobie prawdziwe domowe SPA, mam dla siebie więcej czasu i mogę więcej uwagi poświęcić dopieszczeniu swojego ciała w każdym calu.

Moje dwa ulubione przepisy na peeling:

1. Peeling cukrowy z aromatem cynamonowym
Do jego przygotowania potrzebujemy cukier, oliwkę oraz cynamon. Zapach na skórze utrzymuje się przez wiele godzin.



2. Peeling cukrowy z grejpfrutem.
Do jego przygotowania potrzebujemy cukier, oliwkę oraz sok z 1 grejpfruta. Bardzo orzeźwiający o cudownym świeżym owocowym zapachu .



Peelingi przygotowywane w domu najczęściej robię na bazie cukru, ale niejednokrotnie korzystam z soli morskiej lub zmielonej kawy. Ważne, by kryształki/drobinki ścierające były dostatecznie duże, co zwiększa właściwości peelingujące. Trzeba tylko uważać, by nie podrażnić skóry zbyt silnymi ruchami, ponieważ kryształki cukru są dość ostre. Mimo wszystko delikatne zaczerwienie skóry jest jak najbardziej normalną reakcją. 
Oliwka, która nadaje konsystencję peelingowi może być zwykła dla dzieci lub specjalistyczna, np antycellulitowa, ujędrniająca czy każda inna jakiej tylko dusza, a raczej ciało zapragnie.
Jako fanka oleju arganowego nie mogłabym sobie odmówić przyjemności dodania kilku kropli również w tym przypadku. Możliwości i kombinacji jest całe mnóstwo, ograniczeniem może być w zasadzie tylko nasza wyobraźnia!



Peeling przygotowany w takiej formie może posłużyć również za prezent dla bliskiej nam osoby :)
No to ja mam dwa, którymi mogę kogoś obdarować! 

czwartek, maja 09, 2013

Endomondo can change your life!

Nie tylko Endomondo, ale każda podobna aplikacja!


Współzawodnictwo i rywalizacja jest super. Fantastyczne uczucie zostawić kogoś w tyle, niech się raduje widokiem naszych zgrabnych pośladków!
Można rywalizować ze wszytskimi, również ze swoimi znajomymi, bo aplikacja umożliwia dzielenie się wynikami naszych treningów on line - gdziekolwiek jesteś. To również motywuje.
Ale co za radość rywalizować z innymi, kiedy najwiekszą satysfakcję tak naprawdę daje pokonywanie samego siebie! 

Aplikacja taka jak Endomondo to nie tylko liczby, czyli informacje o przebytych kilometrach, czas, kalorie. Dla mnie to przede wszystkim jak dotąd najlepszy motywator ku temu by ruszyć tyłek z domu.

Zimą chodziłam na siłownię, ale kiedy pogoda dopisuje, szkoda spedzać dwie godziny w oparach potu innych ludzi. Teraz swoje treningi przeniosłam na łono natury i daje mi to o 100% więcej satysfakcji.

Każdy kolejny trening to sprawdzenie siebie. Czy pobiegnę dłużej, dalej, szybciej? To wewenętrzna walka, bo przecież najgorzej zawieść się na samym sobie. 
Dodatkwo aplikacja zapisuje wszystkie nasze wyniki, przebyte trasy, także wracając do historii treningów nie chcę widzieć braku postępów. No i kolejna rzecz, głupio byłoby zobaczyć zbyt długą przerwę - czyli uświadomić sobie własne lenistwo! Nie pozwalam sobie na więcej niż dwa dni z rzędu bez treningów!!!

Po pierwsze robisz to dla siebie - nie dla innych, a po drugie robisz to dlatego, że kochasz swoje ciało, a nie, że go nienawidzisz! :)

Czy macie pojęcie ile ludzi biega? Ja już się uzależniłam. A Ty?









niedziela, kwietnia 21, 2013

Nie zapomnij o stopach na wiosnę!

Mam wrażenie, że wiele kobiet traktuje swoje stopy lekceważąco (o facetach nie mówię, bo oni wogóle chyba nie są świadomi ich istnienia), trochę jak by nie do końca były częścią naszego ciała, a bynajmniej nie tak ważną jak cała reszta. Dbamy codziennie o twarz, nawilżamy ciało, pielęgnujemy dłonie i robimy to cały rok. O stopach przypominamy sobie dopiero latem, kiedy okazuje się, że temperatura jest na tyle wysoka by móc swobodnie pozbyć się krytego obuwia. I co wtedy? Na ostatanią chwilę nie doprowadzimy swoich stóp do porządku. Pół roku o nich nie pamiętamy, a teraz chciałybyśmy, by jeden zabieg pielęgnacyjny załatwił wszystko. Niestety tak to nie działa!

Mimo wszystko, nawet jeżeli tak się zdarzyło, że jesienią i zimą byłaś tak zapracowana i zajęta wszystkim co dookoła, że zapomniałaś zadbać o stopy, spróbuj to teraz nadrobić! Nie ma nic gorszego niż piękna, subtelna, zadbana kobieta, która oczarowuje, ale dylko do momentu gdy wzrokiem nie zejdziemy do poziomu ziemi. A tam dramat! Nie będę opisywać wszystkiego tego co niejednokrotnie można zaobserwować! Poczekajcie sami jak zrobi sie cieplej i przeprowadźcie obserwację stóp np. w autobusie! Pochorujecie się od tego widoku!

Pamiętajmy również o tym, że dla wielu mężczyzn stopy są bardzo pociągające i sexi, co sprawia, że często zwracają na nie szczególną uwagę. Wspominałam juz o tym przy okazji tekstu Look what I do for you.

Ponadto stopy zasługują na codzienną pielęgnację nie tylko ze względów estetycznych ale również zdrowotnych.

Kilka podstawowych czynności/zabiegów, które pozwolą Ci bez kompleksów i zażenowania prezentować stopy w sandałkach:

- kąpiel dla stóp: do miski z ciepłą wodą dodaj soli albo olejków, które pomogą odprężyć i ukoić stopy po całym dniu.
- tarka/pumeks/skrobaczka: wybór narzędzia należy do Ciebie. Ważne by pozbyć się nieestetycznego zgrubialego naskórka.
- peeling: przyjemnie wygładzi skórę stóp, a dodatkowo działa jak masaż. Możesz przygotować go w domu sama mieszając np. cukier, płynny miód, cynamon i oliwkę. 
- obcinaczka/pilnik: przy ich pomocy nadamy paznokciom odpowiedni kształt. Dodatkowo patyczkiem usuńmy nadmiar skórek u nasady paznokcia.
- lakier: kolor to już taka wisienka na torcie. Ostatni szlif, muśnięcie, kropka nad i.
- krem: wybierz ten odpowiadający potrzebom Twoich stóp. Na rynku jest ich cała gama, począwszy od nawilżających, regenrujących, o działaniu kojącym i jako antyperspirant. Stosuj codziennie!

Raz w tygodniu dobrze jest użyć odżywczego serum/maski do stóp i stosować kurację na noc. Posmaruj stopy grubszą warstwą, załóż bawelniane skarpetki i idź spać. Rano Twoje stopy będą aksamitne w dotyku i nawilżone.
Zwolennikom naturalnych metod polecam olejek rycynowy, który dostepny jest w każdej aptece - nadaje się do tego zabiegu znakomicie!

Wszystkie czynności są latwe, proste i przyjemne! Do dzieła!








środa, kwietnia 10, 2013

Look what i do for you!

Żyłam sobie spokojnie niewiele myśląc, a już na pewno nie myśląc o Tobie, aż nagle zjawiłeś się w moim życiu nieproszony, rzuciłeś kilka spojrzeń niby mimochodem, potem długo rozmawialiśmy a teraz czuję, że zyć bez Ciebie nie mogę! Takie to było proste, takie niewinne, niby przypadkowe i zupełnie niezaplanowane. Ale Ty dobrze wiedziałeś co robisz! A teraz kiedy masz mnie w garści spójrz jaką ja pracę muszę wykonać każdego dnia dla Ciebie... by wciąż czuć, że Ci sie podobam.

Brzmi trochę znajomo? Na pewno!
Panowie! Doceniajcie od dzisiaj nasze starania, bo chyba nie wierzyliście, że urodziłyśmy się z uwodzicielsko podkręconymi rzęsami, bujnymi lokami i gładkimi nogami? No właśnie...
A jeżeli tak myśleliście to prawdopodobnie Wasz wyidealizowany świat właśnie legł w gruzach :)

Każdy kolejny dzień wiąże się z rytuałami wydobywającymi z nas całe piękno, seksapil i wszelkie inne pokłady wdzięku! A cyklicznie, raz na jakiś czas dorzucamy do puli coś extra! Będę postulować o jakiś dodatek do pensji lub zapomogę, by zrekompensować czas, trud i poświęcenie z jakim dążymy dla Was do perfekcji!

Oczywiście, by nie narazić sie nikomu doskonale wiemy, że w pierwszej kolejności kobieta wykonuje wszystkie te czynności dla siebie, po to by podobać się właśnie sobie. Ale chyba nikt mi nie wmówi, że w drugiej kolejności nie robimy tego dla mężczyzn!?

Nie na darmo wiekszość salonów urody, welness&beauty itp. ma w nazwie Day SPA. A to zapewne dlatego, że aby w pełni wymuskać i dopieścić w każdym calu nasze ciało to na pewno cały dzień z życia jest wyjęty :)

Załóżmy, że jednego dnia chcemy załatwić wszystkie zabiegi, które zazwyczaj wykonujemy w różnych ostepach czasu. Więc tak:

1. Fryzjer - 2h to minimum na farbowanie, strzyżenie i modelowanie. Wiadomo, że zdrowe, lśniące i zadbane włosy to prawdziwy wabik. Każdy facet sie ze mną zgodzi, że to atrybut kobiecości i seksualności.
2. Manicure i pedicure - kolejna 1h do 1,5h. Podobno na stopy patrzy na pierwszej randce co drugi mężczyzna, a jak pogoda nie sprzyja to wtedy obserwuje dłonie. Jak to męskie głowy wymyśliły: zadbane stopy i dłonie to zadbana reszta (wiadomo co jest tą resztą) ciała. Tak więc panowie na podstawie obserwacji naszych stóp potrafią zbudować na nasz temat całą opinię;)
3. Depilacja - załóżmy, że podejście robimy kompleksowe, także nogi, pachy i bikinii - doliczmy 1h
4. Rzęsy - ostatanio  bardzo modne jest doczepianie rzęs metodą 1:1. Wygodne rozwiązanie i efekt bardzo zadowalający. Jeżeli któraś z Pań stosuje, na pewno na uzupełnienie musi przeznaczyc około 1,5h do 2h
5. Masaż - obowiązkowo z peelingiem całego ciała przed! :) - Trzeba pozbyć się jakoś nadmiaru stresu i przy okazji nagrodzić się za cierpliwość i wczesniejszy wysiłek! I tak mija kolejne 1,5h

To była wersja minimum - po podliczeniu spokojnie 8h mamy z główy. Oczywiście jest jeszcze milion różnych innych zabiegów stosowanych wg osobistych preferencji.

Nie zapominajmy oczywiście o trzech w tygodniu wizytach na siłowni, zbilansowanej diecie i ciągłym wypominaniu sobie każdego nadprogramowego pączka. Nie wspominam nawet o codziennym makijażu, bo to jasne i klarowne, że on poprostu był, jest i będzie z nami zawsze!

Pomijając kwestie pielęgnacji i urody, to kiedy wciskamy się w opięte jeansy, z których pośladki  mało co nie wystrzelą, a krew ledwo przepływa przez żyły, do tego zakładamy niebotycznie wysokie szpilki i prężymy biust w sztywnym push-up pod opiętą koszulą, to to oczywiście wogóle ma nie robić na facetach wrażenia. Ani trochę!

Tak, to właśnie kobiety! :)






wtorek, kwietnia 02, 2013

Sekret naturalnego piękna... olej arganowy!

Czas na odsłonę kolejnego sekretu piękna, młodości i dobrego samopoczucia. 
Każda z Was powinna zaopatrzyć się w przez wielu zwany olejem młodości lub płynnym złotem -  olejek arganowy!

Olej arganowy jest najdroższym olejem na świecie, a pozyskuje się go nasion drzewa arganowego, które z kolei jest jednym z najstarszych drzew na ziemi. Już te dwie powyższe informacje przekonują o jego wyjątkowości.

Ale skupmy się na tym co dla nas kobiet najważniejsze. Na jego właściwościach, dobroczynnych właściwościach :)

Co najważniejsze! Olej arganowy zawiera w sobie duże pokłady witaminy E, mającej działanie przeciwzmarszczkowe i spowalniające proces starzenia się skóry. Dodatkowo jest idealnym preparatem nawilżającym. Z pomocą oleju arganowego uporamy się również z trądzikiem młodzieńczym. Wykazuje właściwości wygładzające i ujędrniające. Poprawia elastyczność skóry i wspomaga odnowę komórkową.

Co najważniejsze! Olej arganowy jest w 100% naturalny!

Ale dość już suchej treści! Zaopatrzyłam się w dwa olejki arganowe.

Pierwszego używam tylko do twarzy i stosuję na noc. Wystarczą dosłownie trzy krople, by pokryć równomiernie buzię i dekolt. Jest bardzo wydajny. Powiem jedno - żaden, ale to żaden krem, który do tej pory stosowałam na noc (a było ich naprawde sporo) nie nawilżał tak intensywnie mojej skóry. Skóra nie jest ściągnięta, nie szczypie, długo po przebudzeniu czuć totalny komfort.
Kupiłam go w Starej Mydlarni (w Warszawie sklep znajduje się przy ul. Chmielnej). Jest dodatkowo wzbogacony o witaminę C, która rozjaśnia, wzmacnia naskórek i zmniejsza przebarwienia. Butelczka zawiera bardzo wygodną pipetkę, dzięki której aplikowanie olejku jest bardzo wygodne. Cena 33 zł za 30 ml

Drugiemu olejkowi znalazlam znacznie szersze zastosowanie! :D
- wcieram go w skórę głowy oraz w końcówki włosów. Dzięki tym zabiegom włosy są znacznie mocniejsze i lśniące, końcówki znacznie mniej się rozdwajają i nie wyglądają na przesuszone. Widać efekty dosłownie po kilku zastosowaniach.
- stosuję go do pielęgnacji paznokci. Codzienne wcieranie olejku zapobiega łamliwości i kruchości paznokci (przyznam, że jeszcze czekam na efekty). Przy okazji pielęgnuję skórki wokół nich, także 2w1 ;)
- dodaję zawsze kilka kropli do oliwki, z której korzystam podczas masażu bańką chińską. Wszystko ku zwiększeniu jędrności, elastyczności i ogólnemu pięknu :)!!! Ponadto świetnie nawilża skórę zwłaszcza po zimie kiedy jest ona naprawdę przesuszona, a miejscami nawet szorstka.
Olejek, który stosuję do wcześniej wymienionych zabiegów można kupić w każdej aptece. Mój jest firmy Etja i jeśli pamięć mnie nie myli kosztował 28 zł za 50 ml.

Jako prawdziwa już maniaczka i fanka oleju arganowego gdybym była w posiadaniu wanny, na pewno nie odmówiłabym sobie kilku kropli do kąpieli, a gdybym była matką małego niemowlęcia napewno również zastosowałabym go przy pielęgnacji ciała dzidziusia zabezpieczając je np. przed odparzeniami :D

Póki co na opinię w kwestii dwóch powyższych mogę tylko czekać od Was ;)



poniedziałek, marca 25, 2013

Let's drink coffee !!!

Możecie uspokoić swoje sumienie! Kawę można pić, a nawet powinno się to robić :) Ku zdrowotności!

Ok, ja najbardziej lubię tą z dużą ilością spienionego mleka, idealnie jeżeli jest z dodatkiem syropu smakowego, a jak dzień jest gorszy to na wierzchu "sadzam" czapę bitej śmietany! Delicje! 
Ale o takiej kawie jak opisałam powyżej nie będzie to notatka, bo taka kawa dobroczynna nie jest :)
No! Może ma jedna zaletę! Wspaniale poprawia humor :)

Ta zdrowa kawa jest czarna i bez cukru! A jakie dobrodziejstwa plyną z jej spożywania?

1. poprawia koncentrację, pobudza, dodaje chęci do działania! 
Jak to możliwe? Kawa blokuje w naszym mózgu receptory anedozyny, które informują nas o zmęczeniu. Ot co!

2. dba o nasze uzębienie! 
No, możemy oczywiście nabawić się delikatnych przebarwień od jej nadmiaru, ale oprocz tego szczegółu to kawa ma działanie antybakteryjne, skutecznie zwalcza rozwój bakterii odpowiedzialnych za prochnicę.

3. zmniejsza ryzyko zachorowania na nowotwór!
Związki zawarte w kofeinie ograniczają wzrost komórek nowotworowych! Oł yeah!

4. zmniejsza ryzyko zachorowania na chorobę Parkinsona!
Zaproście bacie i dziadków na filiżaneczkę kawy!

5. pomaga dlużej zachować młodość!
Związki zawarte w kofeinie hamują procesy starzenia się organizmu oraz zapobiegają odkładaniu się cholesterolu w naczyniach krwionośnych.

6. ogranicza skłonność do migren

7. zwiększa płodność u mężczyzn
Dzięki kawie plemniki ponoć są bardziej żywotne i w pełni gotowe, by pełnic swoja powinność ;)

8. uszczęśliwia!
Po wypiciu kawy wzrasta w organizmie poziom serotoniny, czyli hormonu szczęścia!

Tak więc nie bez powodu miliardy ludzi na całym świecie rozpoczynają swój dzień od filiżanki kawy :)






poniedziałek, marca 25, 2013

Good bye Cellulite!

Idź, precz i nie wracaj nigdy!

Czy istnieją wogóle kobiety, których ten temat nie dotyczy? Osobiście nie znam, ale chętnie poznam :)

Pomimo szczupłej sylwetki walczę z problemem już od wielu lat. Zwalam winę na chyba kiepskie geny (przepraszam mamo i tato) i na wielką miłość do czekolady!

Wszystkie wiemy, że najbardziej skuteczne w walce z celulitem jest kompleksowe podejście do sprawy. I tak, jest kilka kluczowych zasad, o których mozna przeczytać w każdym artykule poświęconym zagadnieniu:


1. zbilansowana dieta

2. wysiłek fizyczny
3. zabiegi kosmetyczne, kremy, balsamy, żele, serum, itp. itd.
4. życiodajna woda! :)

Chciałabym napisać, że wszystko co powyżej pozwoli nam pożegnać problem na wieki wieków, ale z mojej wiedzy wynika, że prędzej go polubimy niż pozbędziemy bezpowrotnie. Mimo wszystko warto wziąć powyższe 4 punkty do serca, by zminimalizować dolegliwość i zapobiec jej pogłębieniu się.

Pocieszenie w tym, że mężczyźni nawet by nie wiedzieli o istnieniu cellulitu gdybyśmy my kobiety zbyt wiele się na jego temat nie rozwodziły ;) Także od dziś Ciii... :)

A teraz przedstawiam Wam mój sposób na cellulit!!! a mianowicie... masaż bańką chińską!


Czego będziesz potrzebować?

1. zestaw baniek chińskich (do kupienia w większości aptek, cena ok. 25 zł)
2. oliwka (dla wzmocnienia efektu można dodać kilka kropli olejku pomarańczowego)

W czym tkwi fenomen bańki chińskiej? 

Bańka wytworzona jest z gumy. Działa na zasadzie wytworzenia podciśnienia, które zasysa skórę do środka, co dobroczynnie wpływa na jej ukrwienie.

Sprawa jest banalnie prosta! 

Naoliwiamy skórę ud oraz pośladków. Wykonujemy masaż kolistymi ruchami nie dłużej niż 10-15 minut na jednej nodze w kierunku węzłów chłonnych (zawsze ku górze:)). Polecam robić masaż 10 dni z rzędu, a potem dla utrwalenia efektu raz w tygodniu.

Zapewniam, że efekt zobaczycie juz po kilku dniach. Skóra będzie bardziej napięta, sprężysta, dotleniona, odżywiona i co najważniejsze cellulit widocznie się zredukuje!!!


Przed zastosowaniem metody zapoznajcie się proszę z ewentualnymi przeciwskazaniami, jakimi są m.in: ciąża, zaburzenia krzepliwości krwi, żylaki.

Uwaga! Wytwarzane podciśnienie może doprowadzić do popękania naczynek i sińców.

Powodzenia!




Mój zestaw!

zdjęcie pożyczone ze strony www.my-spa-beuty.blogspot.com